Strona główna

wtorek, 20 maja 2014

Dlaczego tak późno zaczynamy walczyć?

Chcę zacząć od wytłumaczenia dlaczego tak długo nie było posta. Jest to post tematyczny, do którego chciałam się przygotować o wiele bardziej niż zwykle, gdyż uważam, że jest to ważna sprawa dla nas kobiet jak i naszych partnerów.

Tym wpisem chcę zacząć cykl postów tematycznych związanych z chorobą, która najczęściej atakuje kobiety po 25 roku życia, a jest to nowotwór piersi. Zastanawiacie się zapewne dlaczego piszę o tym 17-nastolatka. Otóż odpowiedź jest bardzo prosta, zostałam uświadomiona, że należy się badać już w wieku dojrzewania. Z pewnością każdy wie o tym, że wcześnie wykryty nowotwór może zostać usunięty.

W Polsce media stosunkowo nie dawno zaczęły mówić o tej chorobie. Aktualnie różne działania fundacji mają na celu zachęcić kobiety do badań mammograficznych i nie tylko, a ja stwierdziłam, że nic się nie stanie jeśli im troszkę pomogę, przynajmniej mam taką nadzieje.

Przechodząc już do rzeczy: Co to jest właściwie rak piersi? Najprościej mówiąc to guz który umiejscawia się w różnych częściach piersi, co nie oznacza, że każda zmiana jest nowotworem. Najszybciej wykryć jest jakąkolwiek zmianę samemu przy regularnych badaniach (Jak się badać? znajdziecie tutaj). Większość guzków, które się pojawiają są o charakterze włókniaka (łagodnego rozrostu tkanki łącznej) nie są one złośliwe, zazwyczaj guzki te powstają w wyniku zaburzeń hormonalnych. Zapewne wiecie, że gdy wykryjecie u siebie guza, należy sprawdzić czy jest złośliwy czy nie, a to może tylko lekarz :D
Jeśli:
  • zmiany bardzo szybko się powiększają
  • guzkom towarzyszy powiększenie się węzłów chłonnych pach
  • guzkom towarzyszą zmiany w wyglądzie bądź kształcie piersi
  • wykryte zmiany w piersi umiejscawiane są przyśrodkowo w tkance piersi (w kierunku mostku)
możemy zacząć się martwić 

Jeśli nie samemu to jak wykryć raka piersi ?
Chyba najczęstszym objawem nowotworu to bezbolesne zgrubienie umiejscowione w piersi lub pod pachą. Specjalistyczne badania, na które skieruje nas lekarz to m.in:

Z pewnością wiecie co dzieje się na chemioterapii, radioterapii czy hormonoterapii, prawda? - A to właśnie metody leczenia raka piersi (i nie tylko). Kobieta, u której szybko wykryto, zdiagnozowano oraz wykryto leczenie, znajdzie się z pewnością wśród 85% kobiet, które przeżyły i cieszą się zdrowiem.

Wracając do pytania tytułowego: Dlaczego tak późno zaczynamy walczyć? Czy nasze zdrowie jak i życie nie jest warte by poświęcić mu dziennie 2-3 min na samobadanie?
Apeluję do Panów przypominajcie Waszym Kobietom o samokontroli(chyba, że wolicie sami sprawdzać :)).
Zbliża się Dzień Matki, może spróbowalibyście namówić swoje mamy na badanie mammograficzne?
Wszystkie powinnyśmy zrobić coś dla siebie! :D

Dla ciekawskich znalazłam jeszcze ciekawostkę na temat wpływu siemienia lnianego na leczenie nowotworu. Primanatura
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Jeśli post Wam się spodobał proszę abyście go udostępnili, dla Was to chwilka, a komuś może pomóc

Pozdrawiam
Raspberry :D

czwartek, 8 maja 2014

MARYNARKA? ŻAKIET?

Witam Wszystkich! :D

Od ostatniego posta z OOTD (znajdziecie go tu)męczy mnie pytanie: "Czym różni się marynarka od żakietu?". Już kiedyś się nad tym zastanawiałam, ale nic z tym nie zrobiłam. Tym razem było inaczej, zaczęłam szukać w internecie, na różnych stronach, żeby dostać odpowiedź na powyższe pytanie.

A takie o to uzyskałam:
  • ŻAKIET
    -posiada wcięcie w tali, jest dostępny bez kompletu, typowo kobiece okrycie wierzchni
    -(fr.jaquette) strój męski w postaci marynarki o wydłużonych połach.
  • MARYNARKA
    -zazwyczaj jest prosta, jest górą od garnituru, czyli zalicza się raczej do męskiej garderoby (co nie oznacza, ze kobiety jej nie noszą)
    -rodzaj męskiej kurtki, noszonej jako część garnituru lub munduru (wikipedia)
    -wcześniej nosili ją marynarze, więc możecie się domyślić dlaczego teraz nazywa się marynarką :)

Osobiście zauważyłam, że myliłam te dwa pojęcia (zawsze używałam słowa: 'marynarka'). A jak to jest u Was? Mylicie te pojęcia? Uważacie, że ŻAKIET=KOBIETA, a MARYNARKA=MĘŻCZYZNA czy raczej jest to u Was na jednym poziomie? Czekam na Wasze opinie.


Mam również do Was pytanie dotyczące bloga: Czy wolicie OOTD itp. czy raczej recenzje kosmetyków, moje przemyślenia itp?

Pozdrawiam i przesyłam buziaki
Raspberry :D

sobota, 3 maja 2014

Szczęście!

Witam dziś po raz drugi!

Post, którego nie było w planie, który nie jest związany z tematyką mojego bloga, ale myślę, że od czasu do czasu pojawią się takie posty (jeśli oczywiście będziecie chcieli). Pomysł na post wpadł mi do głowy przypadkiem i myślę, że takie nagłe i spontaniczne są najlepsze.

3 maja godzina 8:00 korepetycje z j.angielskiego. Jadąc na nie z moim tatą zaczął padać deszcz i było bardzo pochmurnie, dlatego też mój humor spadł poniżej 0. Przerażał mnie fakt, że będę musiała wracać do domu autobusem, ale szybko o tym zapomniałam siedząc na lekcji ;p. Idąc po niej na przystanek otrzeźwiałam i probowałam myśleć o wszystkim tylko nie o tym jak bardzo jest mi zimno. Nie padało już, ale było mokro. I tak sobie szłam, pomimo dotarcia na przystanek niebyło mi do śmiechu, bo musiałam czekać na autobus. Nagle mnie olśniło i zaczęła. Się uśmiechać. Dlaczego? Ponieważ przypomniałam sobie, że w mojej ciężkiej torbie mam termos, a w nim GORĄCĄ HERBATE!!
Wyobraźcie sobie: zimno, mokro, pochmurne, a wy nagle czujecie jak wasza herbatka przepływa przez przełyk, a ciepło z niej przeszywa was! Macie najszczerszy uśmiech jaki tylko jaki u siebie widzieliście!! :D

Często zadaje sobie pytanie: Co to jest szczęście? Czy kiedykolwiek byłam na prawdę szczęśliwa? Właśnie wtedy przypominam sobie takie chwile jak ta! PRZEPEŁNIONE RADOŚCIĄ! ;D Za każdym razem na nowo uświadamiam sobie, że w naszym życiu nie ma dnia bez chociaż małego szczęścia. My zwracamy uwagę tylko na te smutne, złe chwile, zamiast cieszyć się radosnymi.
Pomyślcie i napiszcie w komentarzu co was dziś miłego spotkało? Może to uśmiech innej osoby lub słońce, które wyszło za chmur!  A może to wy byliście powodem uśmiechu drugiego człowieka?

"Cieszmy się z małych rzeczy"
Miłego wieczoru
Raspberry :D